Poniedzia│ek, 2 Pa╝dziernika 2023 Imieniny: Racheli, S│awy, Teofila

Szukaj w portalu sochaczewianin.pl:
Matka Chrzestna 2

Podobie˝stwo bohaterˇw powieÂci do osˇb autentycznych jest niezamierzone, aczkolwiek niewykluczone.

Odcinek 8
Kilka dni min─Ö┼éo, zanim kapitan Jan Mi─Öt├│wka doszed┼é do siebie, po terrorystycznym ataku na karmnik dla sikorek. Telepa┼éo go po tym przez trzy dni i musia┼é leczy─ç si─Ö kefirem, bowiem gorza┼éa na kacu mu nie przechodzi┼éa. Siorbi─ůc i mlaszcz─ůc rozmy┼Ťla┼é nad swoim pod┼éym losem i uposa┼╝eniem. Jedyne co z rozlaz┼éej mama┼éygi robi┼éo jeszcze oficera, to spro┼Ťne my┼Ťli o Elwirze Szyde┼éko, nieco przymulonej reporterce radiow─Öz┼éa „Regina Eter”. Na my┼Ťl o tej krostowatej pannicy, burzy┼éa si─Ö w Mi─Öt├│wce krew, mocno zmieszana tego dnia z etanolem. Na kacu mia┼é on bowiem niezwyk┼é─ů s┼éabo┼Ť─ç do kobiet, co w stanie trze┼║wym raczej mu si─Ö nie przytrafia┼éo. Po przepiciu, jak s─ůdzi┼é, miewa┼é tak┼╝e fenomenalne pomys┼éy. Oto w┼éa┼Ťnie jeden z nich zacz─ů┼é kie┼ékowa─ç w jego spustoszonym przez gorza┼é─Ö m├│zgu: - Wypowiem wojn─Ö senatorowi Konturowskiemu - wyrzuci┼é z siebie triumfalnie patrz─ůc na etykiet─Ö kefiru z logo firmy Bakon - Zaczniemy trzepa─ç wszystkie samochody firmy, albo senator b─Ödzie mnie sponsorowa─ç. Do cholery, ile jeszcze mam je┼║dzi─ç starym daewoo. Chyba mi si─Ö nale┼╝y jaki┼Ť volskwagen przynajmniej?
Mi─Öt├│wka bowiem, opr├│cz silnego poci─ůgu do pryszczatej Elwiry Szyde┼éko, mia┼é jeszcze niepohamowan─ů sk┼éonno┼Ť─ç do czerpania korzy┼Ťci ze sponsoringu, czyli kr├│tko m├│wi─ůc lubi┼é bra─ç w ┼éap─Ö.
Nagle do gabinetu wtargn─ů┼é miejsko - gminny donosiciel i p├│┼éwariat Zenon B├│br - Gnida, posta─ç ob┼Ťlizg┼éa zar├│wno wewn─Ötrznie, jak i od strony psychiki, kt├│rej wyj─ůtkowo ciemna strona mog┼éaby pos┼éu┼╝y─ç za kotar─Ö w podrz─Ödnym kinie.
- Nie mam nic wsp├│lnego z otruciem Juszczenki - dar┼é si─Ö od drzwi ten urodzony kapu┼Ť i ┼éachudra, ┼é┼╝─ůc przy tym - Ja nie ubieram si─Ö w szmateksach!
***
W tym gor─ůcym, przed┼Ťwi─ůtecznym okresie, w Konopowie zapanowa┼éa histeria. Oto, w bia┼éy dzie┼ä, nie wiedzie─ç jak i dlaczego, znikn─ů┼é z centrum miasta punkt sprzeda┼╝y odzie┼╝y u┼╝ywanej. Ulubiony butik Reginy. Sta┼éo si─Ö to w chwil─Ö po tym, jak dokona┼éa w nim zakupu rewitalizowanej bon┼╝urki, na ┼Ťwi─ůteczny prezent dla Bonia.
Fakt ulotnienia si─Ö ciucholandu, wywo┼éa┼é silne emocje i niepokoje spo┼éeczne. Rozjuszony t┼éum, wyprowadzony na ulice przez sympatyzuj─ůcego skrycie z Samozag┼éad─ů Rajmunda Plewniaka, dokona┼é samos─ůdu na przypadkowym przechodniu, kt├│ry wzbudzi┼é podejrzenie sw─ů elegancko zu┼╝yt─ů odzie┼╝─ů. Dziewcz─Öta i matrony rozpocz─Ö┼éy protest, polegaj─ůcy na powolnym robieniu szpagat├│w na przej┼Ťciach dla pieszych, a ich m─Ö┼╝owie i kochankowie ┼é─ůczyli si─Ö w zb├│jeckie hordy, grabi─ůc sklepy pasmanteryjne i podpalaj─ůc drogerie.
Mi─Öt├│wka ze zgroz─ů pomy┼Ťla┼é o sobie: - Gdzie teraz kupi─Ö takie pi─Ökne zgni┼éo-brudno-szare sztruksy i pulower w kacze┼äce?
M├│zg skuli┼é mu si─Ö do rozmiar├│w mandarynki, oczy wysz┼éy z orbit i zacz─Ö┼éy kr─ů┼╝y─ç wok├│┼é biurka, nogi zmieni┼éy si─Ö w galaret─Ö, a opuszczone bez┼éadnie r─Öce, le┼╝a┼éy bezpa┼äsko w rogu gabinetu. Kapitan Jan Mi─Öt├│wka przeistacza┼é si─Ö w o┼Ťlizg┼é─ů ameb─Ö, co nie by┼éo znowu takie trudne. Dzia┼éo si─Ö tak zawsze, gdy nast─ůpi┼éo co┼Ť, co przerasta┼éo jego rozum. Co prawda, Mi─Öt├│wka wiele w ┼╝yciu ju┼╝ przeszed┼é i z niejednego pieca jad┼é kajzerki. By┼é przed laty roznosicielem banan├│w i wirusa HIV w Peru, najemnym ┼╝o┼énierzem okrutnego cesarza Tyberiusza, ulubionym tancerzem Kleopatry, widzia┼é upadek Rzymu i zatoni─Öcie Titanika, wraz z Cortezem podbija┼é kr├│lestwo Aztek├│w, dotar┼é do ┼║r├│de┼é Orinoko (nabawiaj─ůc si─Ö przy tym chronicznego kataru i platfusa), ale tego, co wydarzy┼éo si─Ö w grudniowe popo┼éudnie w Konopowie, nie m├│g┼é zrozumie─ç, zupe┼énie.
***
Regina zaskoczona wydarzeniami i zbyt wyg├│rowan─ů, jej zdaniem, cen─ů bon┼╝urki, postanowi┼éa szuka─ç oparcia w niezawodnym w takich razach, Jurgenie Scyzorze. Scyzor, kt├│ry przed laty osiad┼é w Konopowie, robi┼é b┼éyskotliw─ů karier─Ö, kt├│ra w┼éa┼Ťnie mia┼éa osi─ůgn─ů─ç swe apogeum, zwie┼äczone wyborem na przewodnicz─ůcego Stowarzyszenia Os├│b z Odciskami. Ten pogromca kosmicznych ka┼éamarnic, w┼éa┼Ťciciel r├│┼╝owego pasa w capoeira i fioletowego jamnika, siedzia┼é spokojnie obok kobiety, przed kt├│r─ů dr┼╝a┼éo ca┼ée miasteczko. Doskonale wiedzia┼é, ┼╝e ta pulchna i nieco przykurzona niewiasta, mo┼╝e wynie┼Ť─ç na szczyty ka┼╝dego i zrzuci─ç w czelu┼Ť─ç niebytu, kogo zechce. Tak, jak sta┼éo si─Ö to z J├│zefem Baniakiem, spadkobierc─ů Ko┼éa Fortuny, kt├│ry za to, ┼╝e nie chcia┼é si─Ö dobrowolnie opodatkowa─ç na rzecz radiow─Öz┼éa „Regina Eter”, sko┼äczy┼é jak sko┼äczy┼é.
- Jak zgin─ů┼é Baniak? – Regina oschle zapyta┼éa Scyzora.
- Znaleziono go bez ┼╝ycia i peruki w ogrodzie, szyj─Ö mia┼é okr─Öcon─ů szlauchem ogrodniczym, a w r─Öce trzyma┼é ma┼é─ů konewk─Ö. Aby upozorowa─ç wypadek, pomalowali┼Ťmy traw─Ö na ┼╝├│┼éto i pozamieniali┼Ťmy owoce na wi┼Ťniach i gruszach – relacjonowa┼é Scyzor - Zwa┼╝ywszy, ┼╝e jest grudzie┼ä by┼éo z tym nieco problem├│w. Zosta┼é ju┼╝ zatrzymany domniemany morderca, kt├│rego uj─Öto na kradzie┼╝y s┼éoja korniszon├│w w osiedlowym markecie.
Regina nie mog┼éa jednak wiedzie─ç, ┼╝e w Scyzorze odezwa┼éy si─Ö resztki sumienia i wypu┼Ťci┼é Baniaka wraz z jego fortun─ů i ┼╝yciem. A ten, skry┼é si─Ö w le┼Ťnej chatce i w przebraniu ┼Üpi─ůcej Kr├│lewny i towarzystwie jurnych krasnoludk├│w, wi├│d┼é ca┼ékiem intryguj─ůcy ┼╝ywot.
- To miasto będzie moje - wyrzuciła z siebie niezdrowe marzenie Regina.
***
Tym pod┼éym knowaniom i zbrodniczym intrygom, m├│g┼é przeszkodzi─ç jedynie dzielny detektyw Cyprian Gniazdo. Jednak on popad┼é w dziwny stan melancholii, kt├│ry w tym konkretnym przypadku, objawia┼é si─Ö marzeniami o karierze DJ w radiow─Ö┼║le „Regina Eter”. Ow┼éadni─Öty tym chorym rojeniem Cyprian, uda┼é si─Ö na dworzec PKS, gdzie kupi┼é bilet do Sannik oraz jutrzejsz─ů gazet─Ö. Z braku miejsca w poczekalni, przycupn─ů┼é delikatnie na kolanach drzemi─ůcej babci klozetowej i pogr─ů┼╝y┼é si─Ö w lekturze wiadomo┼Ťci sportowych z mistrzostw Azji i Pacyfiku w rzucaniu cienia.

Don Leone

Jak bŕdŕ mia│ ochotŕ i czas to wkrˇtce wrzucŕ kolejne odcinki


Reklamy









Copyright © 2006 - 2023 Milenium Media


WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL WKRÓTCE NOWE OBLICZE PORTALU SOCHACZEWIANIN.PL